Blog

Jeśli jesteście przekonani, że oddziały najemne to główna domena klasycznych książek fantasy, takich jak Czarna Kompania Glena Cooka, to znaczy, że nie wiecie wszystkiego o późnym średniowieczu. Choć wojska najemne istniały od zawsze (potępiał je nawet trzeci sobór laterański w 1179 roku), to właśnie XIV wiek i kryzys gospodarczy spowodowany upadkiem znaczenia feudalnego rycerstwa przyczynił się do rozwoju rynku najemników. Głównie na zachodzie miasta wynajmowały oddziały do ochrony i pilnowania porządku.

Tę postawę potępił również Niccolò Machiavelli w swym traktacie O sztuce wojny twierdząc, że armia narodowa jest dużo skuteczniejszym sposobem walki, ponieważ wojsko złożone z własnych obywateli będzie kierowało się patriotyzmem, a nie chęcią zysku. Ponad wiek później włoskie nauki zdał się wziąć do serca król Władysław IV, który w latach 30. zreformował polską armię, decydując się na trzon narodowy.

oddział

Obraz "Atak husarii. Chocim" Stanisława Batowskiego Kaczora (1917)

Dwa autoramenty

W XVII wieku wprowadzono nowy sposób rekrutacji i zaciągu w wojskach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Armię podzielono na dwa autoramenty – narodowy oraz cudzoziemski. Autorament narodowy był formowany według zaciągu towarzyskiego, w którym to król lub hetman wystawiał list zapowiedni dowódcy oddziału (zazwyczaj był to rotmistrz lub pułkownik) na określoną liczbę żołnierzy oraz obszar, na którym miał prowadzić zaciąg. List zawierał również informacje o wyekwipowaniu, miejscu i czasie formowania oraz datę, w której należało się stawić w obozie na popis (czyli przegląd chorągwi).

Rotmistrz sam mógł dobrać sobie żołnierzy (towarzyszy) i zwykle dobierał tych, którzy przynależeli do stanu szlacheckiego. Każdy z tych towarzyszy miał obowiązek do wystawienia pocztu (oddziału) złożonego z kilkunastu koni, żołnierzy (zwanych pocztowymi) i ich sług. Formacja taka zwana była Chorągwią. Funkcje podoficerskie w Chorągwi pełnili towarzysze.

Do autoramentu cudzoziemskiego każdy ochotnik był przyjmowany indywidualnie, a system ten nazywano "wolnym bębnem". Podstawową formacją był tu regiment lub szwadron (w zależności od tego, czy była to piechota, czy jazda). W ich skład wchodziły kompanie, z własnymi sztabami i hierarchią. Z biegiem czasu część wojsk zaciężnych stawała się bardziej narodowa.

Autorament narodowy był traktowany wyżej niż cudzoziemski, a towarzysz z autoramentu narodowego nie mógł być pod dowództwem żadnego z oficerów autoramentu cudzoziemskiego. Zaś oficer autoramentu cudzoziemskiego mógł znaleźć się pod komendą towarzysza (nawet według hierarchii niższego stopniem). By uniknąć tego problemu, oficerowie wojsk cudzoziemskich starali się być jednocześnie przynależni do którejś z chorągwi narodowej.

Spore problemy budzi artyleria, która formalnie przynależała do autoramentu cudzoziemskiego dzięki swojej organizacji w regimenty, lecz jej struktura wewnętrzna była zbliżona do cechowej (byli mistrzowie, czeladnicy i adepci) i posiadała oddzielny sposób rekrutacji oraz zaopatrzenia.

oddział

Królewska chorągiew husarska w czasie uroczystego wjazdu orszaku ślubnego Konstancji Habsburżanki i Zygmunta III do Krakowa (1605 r.) fragment "Rolki sztokholmskiej"

Podział formacji wojskowych

Drugim podziałem wojsk jest podział na odpowiednie formacje. W ogólnym pojęciu istniały cztery kategorie: jazda, piechota, artyleria oraz flota. Jak wspomnieliśmy wyżej, artyleria znaczącą się różniła od innych autoramentów, a znając dzieje Rzeczypospolitej jesteśmy w stanie ocenić, że flota nie odegrała większej roli, skupimy się na jeździe i piechocie – a jest co opisywać.

Jazda to rodzaj wojsk, który przemieszczał się i walczył na koniu. Jazda stanowiła główną siłę armii Rzeczypospolitej. Do niej przynależała husaria, której jedną z największych bitew opisaliśmy w tym artykule. Inne rodzaje jazdy autoramentu narodowego to pancerni, petyhorcy, jazda lekka, jazda kozacka, jazda tatarska i jazda wołoska. Do autoramentu cudzoziemskiego zalicza się rajtaria oraz arkebuzeria. Na osobnych zasadach funkcjonowali Lisowczycy, którzy nie pobierali żołdu i utrzymywali się wyłącznie z łupów wojennych.

Mniej szlachetnie urodzeni przynależeli najczęściej do piechoty. Ona również dzieliła się na dwa autoramenty, a do narodowego należały: piechota łanowa, piechota wybraniecka, piechota dymowa i piechota węgierska (zwana również piechotą polską oraz polsko-węgierską). Autorament cudzoziemski opierał się o piechotę niemiecką oraz Dragonów, choć ci drudzy z czasem coraz częściej walczyły konno.

oddział

"Stefan Batory pod Pskowem", obraz Jana Matejki (1872)

Rodzaje wojsk Rzeczypospolitej

Trzecim podziałem wojsk jest podział, który charakteryzował oddziały według pełnionych przez nich funkcji, czasu powołania oraz feudała, pod którego podlegały. Regularne oddziały zwane były wojskiem kwarcianym od nazwy podatku (czyli kwarty) nakładanego na dzierżawców królewszczyzn. Oddziały powstały w XVI w. z obrony potocznej. Składały się z jazdy, piechoty oraz artylerii. Formowanym w ten sam sposób wojskiem było wojsko suplementowe, powoływane na okres wojny, a w drugiej połowie XVII w. oba te wojska zostały połączone w regularne oddziały wojska komputowego.

Wsparcie dla wojsk zaciężnych (czyli np. husarii) stanowiły oddziały szlacheckie zwane pospolitym ruszeniem. Wojska złożone z Kozaków zaporoskich były wpisywane do rejestru (specjalnego wojskowego spisu), przez co zyskali nazwę Kozaków rejestrowych.

Istniała oczywiście gwardia koronna, będąca niewielkim i prywatnym wojskiem przynależącym władcy i jego rodzinie. Również magnaci utrzymywali swoje wojska prywatne, liczące od kilkuset do nawet kilku tysięcy żołnierzy i nazywano ich wojskiem ordynackim. Wojska najemne, których oddziały składały się głównie z obcokrajowców wykorzystywano stosunkowo rzadko.

Wojska, których oddziały zaciągano na służbę za decyzją sejmików, również przez nie opłacane, nazywane były wojskami powiatowymi. Głównie zajmowały się lokalnymi zagrożeniami, jak bandyci oraz najazdy tatarskie. Same miasta także powoływały swoje poprzez urząd samorządu miejskiego. Składały się z piechoty i artylerii, najskuteczniejszej do obrony miasta, a zwane były wojskami miejskimi.

Kilka słów o oddziałach

Jak widzicie, armia Rzeczypospolitej nie składała się tylko i wyłącznie z walecznej husarii. Owszem, husaria siała największy postrach wobec wroga, jednak swe sukcesy zawdzięcza także wojskom wspierającym, na przykład pancernym, którzy wspierali szarżę husarii. Także oddziały rajtarskie, uzbrojone głównie w broń palną wykazały się w bitwie – w bitwie pod Chocimiem rajtarzy salwami odpierali ataki tureckie na szańce polskich wojsk, a w bitwie pod Kircholmem zwalczali szwedzką piechotę w samym centrum bitwy.

Jeśli uwielbiacie słuchać o polskich militariach z czasów jej największej świetności napiszcie do nas wiadomość z własną propozycją na adres kontakt@oprowadzamy.pl. Jeśli jesteście zdecydowani na zwiedzanie większą grupą, z przyjemnością zorganizujemy dla Was wycieczkę w wybranym przez Was temacie oraz terminie, a wiedza naszych przewodników zaspokoi nawet najbardziej głodnych wiedzy.